W posiedzeniu komisji udział wzięli nie tylko radni. W roli słuchaczy, ale i zabierających głos pojawiło się kilkadziesiąt osób. Dyskusja była gorąca...
Swoją, formalną rekomendację będzie musiało wydać mazowieckie kuratorium, a także Rada Miasta. Decydujący głos przysługuje jednak prezydentowi miasta, który w swoim programie wyborczym miał postulat tworzenia w mieści nowych szkół. Nie będzie mógł jednak podjąć pozytywnej decyzji.... bez pozytywnej rekomendacji kuratorium, które czeka na brakujące dokumenty, bez których takiej (pozytywnej) rekomendacji nie może udzielić.
Podczas dyskusji głos zabrała matka uczennicy salezjańskiej podstawówki Małgorzata Paderewska, będąca jednocześnie nauczycielem historii w Liceum Ogólnokształcącym im. Mari Konopnickiej - poniżej: (r.)
Szanowni Państwo
Chciałabym zabrać głos w sprawie upublicznienia salezjańskiej szkoły podstawowej a właściwie odnieść się do argumentów przeciwników takiej decyzji. Zapoznałam się z nimi dzięki publikacjom portalu legio24.
Pierwszy argument
„Szkoły publiczne powinny zapewniać edukację neutralną światopoglądowo, aby szanować różnorodność uczniów i ich rodzin. Nadanie uprawnień szkoły publicznej niepublicznej katolickiej może naruszać tę zasadę, wprowadzając elementy religijne do oficjalnego systemu edukacji.
Mam do Państwa pytanie” Gdzie w obowiązujących w Polsce aktach prawnych są następujące sformowania „Edukacja neutralna światopoglądowa, albo religijna, rozdział kościoła od państwa, laickość, świeckość szkoły , laickość świeckość państwa. Otóż nigdzie . Troszczą się zatem autorzy petycji o prawo którego nie ma, to co Państwo napisali nie jest obowiązująca normą prawną tylko postulatem i według tego postulatu zarządzane są publiczne placówki za publiczne pieniądze. A jakie są normy prawne. Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej.
Art. 25 i 23. Stosunki między państwem a kościołami i innymi związkami wyznaniowymi są kształtowane na zasadach poszanowania ich autonomii oraz wzajemnej niezależności każdego w swoim zakresie, jak również współdziałania dla dobra człowieka i dobra wspólnego.
Autonomia i niezależność to nie to samo co świeckość laickość czy rozdział kościoła od państwa
Według prof. Sławomira Sowińskiego politolog UKSW uchwalenie polskiej konstytucji poprzedziła długa i ożywiona dyskusja, pojawiły się różne projekty”pojęcie rozdział było w projekcie Unii Wolności, świeckość państwa w projekcie Sojuszu Lewicy Demokratycznej, a neutralność światopoglądowa w projekcie PSLu, żadne z tych sformowań po głębokim namyśle autorów konstytucji do niej nie weszło.
Kolejne obowiązujące akty prawne.
Zgodnie z preambułą ustawy o prawie oświatowym z dnia 14 grudnia 2016 r.”nauczanie i wychowanie ma respektować chrześcijański system wartości i służyć rozwijaniu poczucia poszanowania dla polskiego dziedzictwa kulturowego”.
Kolejnym przepisem, do którego przestrzegania zobowiązana jest szkoła, jest art. 13 ust. 1 placówka publiczna ma obowiązek umożliwić uczniom podtrzymywanie poczucia tożsamości narodowej i religijnej, Trybunał Konstytucyjny orzekł w 1991 r., że zasada świeckości szkoły jest niespójna z systemem prawnym Rzeczypospolitej Polskiej.
Generalnie władze samorządowe w Polsce nie mają problemu ze znajomością i przestrzeganiem prawa bo publiczne szkoły katolickie, darmowe szkoły działają w całej Polsce. Publiczne szkoły salezjańskie są miedzy innymi w Łodzi, Mińsku Mazowieckim, Ostródzie, Sokołowi Podlaskim i długo by wymieniać. Wszędzie tam istnieją też szkoły samorządowe i maja się dobrze. Tylko Legionowo jest wyjątkiem.. Oprócz publicznych, katolickich szkół podstawowych i liceów mamy także szkoły wyższe. Publiczną, katolicka uczelnia wyższą jest UKSW. Dlaczego studenci mogą ukończyć za darmo publiczną, katolicką uczelnię, której rektorem jest ksiądz a legionowskie dzieci nie mogą chodzić za darmo do publicznej szkoły katolickiej, której dyrektorem jest ksiądz.
Ponieważ w konstytucji jest mowa o współdziałaniu państwa i kościoła dla dobra wspólnego, organizacje kościelne wspomagają a nawet wyręczają państwo i samorządy w wielu ich zadaniach. Przykładów nie trzeba daleko szukać, dom dziecka w Chotomowie prowadzony przez siostry zakonne. Jeżeli chodzi o dzieci porzucone, naznaczone patologicznym środowiskiem rodzinnym, dzieci borykające się z wieloma trudnościami nikt się nie troszczy o zapewnienie im neutralności światopoglądowej. Trud opieki nad takimi dziećmi niech instytucja kościelna bierze na siebie ale od dzieci, które maja prawidłowe środowisko rodzinne to już łapy precz. Jest takie słowo hipokryzja i ona najlepiej określa taka postawę.
Przejdźmy dalej.
Argument niżu demograficznego.
Tak niż demograficzny jest faktem. Faktem jest także , że wszystkie strony sporów politycznych i światopoglądowych zgadzają się co do, że jest zjawisko negatywne, tykająca bomba, którą trzeba rozbroić. Należy zatem wspierać dzietność, na wszystkie możliwe sposoby. W naszej szkole jest bardzo dużo dzieci z rodzin wielodzietnych, a było ich jeszcze więcej bo część rodziców stojąc przed dramatycznym wyborem, któremu dziecku zapewnić edukację zgodną z ich przekonaniami a któremu nie, zabierają dzieci ze szkoły salezjańskiej i bardzo niechętnie przenoszą do szkół publicznych. Tych szkół, które jak udało się nam ustalić działają według zasady neutralności światopoglądowej szkoły, czy prawa, którego w Polsce po prostu nie ma. Nie przekonujcie tych rodziców , że oferta szkół samorządowych jest lepsza, bo każdy rodzić jest ekspertem od swojego dziecka i wie co jest dla niego najlepsze. System, w którym to władze decyduje co jest dla ludzi lepsze nie pytając ich o zdanie to monarchia absolutna oświecona a nie demokracja. Wielodzietne rodziny z Legionowa chcą publicznej szkoły katolickiej i maja do tego prawo. Będzie to forma wspierania dzietności. Prosimy, abyśmy mogli poczuć się współgospodarzami naszego miasta, aby dano nam doświadczyć naszej sprawczości.
Kolejny argument przeciwników to
dublowanie oferty edukacyjnej.
Szkoła salezjańskie nie jest dublowaniem oferty edukacyjnej a jej poszerzeniem. Zastanawia mnie dlaczego w dobie kryzysu psychicznego młodzieży, którego istotnym czynnikiem jest stres szkolny, tylu ludzi jest przekonanych , że wszystkie szkoły powinny być do siebie podobne jak parówki berlinki i działać według tego samego schematu. Skąd ta pewność, że odnajdą się tam dzieci, które są tak bardzo różne pod względem potrzeb, charakterów, osobowości, wrażliwości. Jeśli śledzicie Państwo dyskusję nad polskim systemem oświaty, to postulat często podnoszony przez ekspertów to zróżnicowanie oferty edukacyjnej, większa autonomia szkół, szukanie rozwiązań dostosowanych do lokalnych społeczności. Szkoła salezjańska opiera się na myśli pedagogicznej księdza Bosko, zasadzie asystencji, metodzie prewencyjnej, indywidualnym podejściu do ucznia. Tego wszystkiego nie ma w szkołach publicznych, są inne rzeczy na przykład świętowanie Halloween, większa dowolność w doborze stroju. I wielu osobom to odpowiada i nigdy w życiu nawet za dopłatą nie poślą dzieci do szkoły salezjańskiej.
Różnorodność jest wartością.
Wśród nas są absolwenci szkoły salezjańskiej, którzy wrócili do niej jako rodzice uczniów. Chcą dla swoich dzieci tego czego sami doświadczyli w dzieciństwie: kameralnej atmosfery, poszanowania wartości religijnych, wspólnej modlitwy, kaplicy w budynku szkoły.
Przejdźmy dalej.
Zagrożenie stabilności istniejących szkół publicznych.
Autorzy petycji obawiają się , że szkoła salezjańska darmowa, bez bariery finansowej w postaci czesnego przyciągnie wielu uczniów ze szkół publicznych. Tym samym przyznają Państwo, że szkoła salezjańska jest wartością, że jest skuteczna zarówno w wychowaniu jak i kształceniu, Tak od lat mamy bardzo dobre wyniki egzaminów zewnętrznych i nie będziemy za to przepraszać. Należy zadać tu sobie pytanie o jaką edukacje w Legionowie nam chodzi jak najtańszą czy jak najlepszą. Bo nic tak dobrze nie wpływa na jakość jak konkurencja, jeśli mamy w Legionowie Lidle to należy zamknąć wszystkie Biedronki., albo na odwrót? Jeśli priorytetem dla samorządu i dyrektorów szkół jest edukacja jak najtańsza to jest to mentalność ekonoma na folwarku a nie nowoczesnego managera oświaty. Szkoły publiczne z mniejszą liczbą uczniów to mniejsze klasy, pewnie korzystniejszy plan, zatem większy komfort nauki dla uczniów a pracy dla nauczycieli. Szkoła salezjańska to też etaty dla pracowników oświaty. W tej placówce zatrudnionych jest tylko dwóch księży, reszta to ludzie świeccy.
Kolejny argument
pogłębianie nierówności społecznych
- to jest już kuriozum. Publiczna, bezpłatna szkoła salezjańska dostępna dla wszystkich także dla dzieci z orzeczeniami bo takie obecnie także się w szkole znajdują to egalitaryzm w najczystszej postaci.
I ostatnia kwestia pieniądze.
Inicjatorami upublicznienia jesteśmy my, rodzice a zarazem mieszkańcy Legionowa. Od lat płacimy podatki, z których finansowane są szkoły publiczne z nowym przedmiotem edukacja zdrowotna, który zawiera treści sprzeczne z wyznawanymi przez nas wartościami a nawet je dyskredytujące. Nikt nie pyta nas o to, czy chcemy ten i inne, podobne projekty i inicjatywy finansować . Z tekstu na legio 24 wynika, że dotychczas posyłając dzieci do szkoły prywatnej miasto oszczędzało 50 % subwencji, która przypadała na nasze pociechy, resztę kosztów edukacji pokrywaliśmy płacąc czesne. Chcemy zauważyć, że nie płacimy 50 % podatków, a przez te wszystkie lata, posyłając dzieci do prywatnej szkoły znacząco przyczyniliśmy się do zwiększenia środków finansowych, którymi dysponuje miasto. Teraz chcemy jak wszyscy mieszkańcy mieć prawo do 100 % subwencji na edukację naszych dzieci. Koszt finansowania szkoły salezjańskiej to według autora artykułu milion złoty.
Budżet miasta Legionowo to 359.435.620. Koszt utrzymania szkoły salezjańskiej to 1000000. Zatem utrzymanie szkoły salezjańskiej to 0,0027821393995398 zatem mniej niż 3 promila budżetu miasta. Są fakty, które komentują się same.
Małgorzata Paderewska

Napisz komentarz
Komentarze