Przypomnijmy. W oświadczeniu majątkowym, złożonym 28 kwietnia 2025 r., starosta legionowski Roman Smogorzewski wpisał iż w 2024 r. posiadał m.in. własność udziału 1/2 działki o pow. 600 m2 i wartości 100 tys. zł. Jak ustaliliśmy, chodziło o działkę przy ul. Kopernika, „obok kamienicy Petersburskiego”, której drugim współwłaścicielem był były legionowski radny, a zarazem rodzony brat starosty. Okazało się jednak, że 2 miesiące przed złożeniem tego oświadczenia 18 lutego 2025 r. starosta i jego brat sprzedali tę działkę deweloperowi z Wieliszewa, za horrendalną sumę 3 mln 200 tys. zł. w oświadczeniu została wielokrotnie zaniżona.
Prośba o wyjaśnienie
Roman Smogorzewski wypełniając oświadczenie majątkowe znał więc rzeczywistą wartość działki, która w oświadczeniu została wielokrotnie zaniżona.
Po nagłośnieniu sprawy, radny Dariusz Depczyński złożył interpelację, w której pytał starostę Smogorzewskiego: - dlaczego wpisał wartości 100 tys. zł dla działki wskazanej w oświadczeniu, skoro 2-mce wcześniej sprzedał ją za 3,2 mln zł i czy nie powinien sprostować tego błędu?
Zadziwiający wzrost wartości
Starosta Smogorzewski odpowiedział, że wpisał wartość działki przy ul. Kopernika – „na podstawie dostępnych danych i stanu wiedzy (...) na dzień 31 grudnia 2024 r.”. Wynika z tego, że według jego wiedzy, na koniec 2024 r. wartość działki przy ul. Kopernika wynosiła tylko 100 tys. zł. Ponadto stwierdził on, że – „wzrost wartości nieruchomości w roku następującym po tym, którego dotyczy oświadczenie majątkowe nie stanowi podstawy do jego korekty”. Innymi słowy, według Romana Smogorzewskiego, 32-krotny wzrost wartości działki przy ul. Kopernika nastąpił pomiędzy 31 grudnia 2024 r., a 18 lutego 2025 r., czyli w ciągu 2 miesięcy i 10 dni. Dlatego nie musi on składać korekty swojego oświadczenia majątkowego.
Prokuratura wszczęła śledztwo
W odpowiedzi na nasze pytanie, dotyczące niejasności w oświadczeniu majątkowym Romana Smogorzewskiego, prokurator Karolina Staros, Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga w Warszawie, oświadczyła że 10 września 2025 r. wszczęto śledztwo w tej sprawie. Z dalszych informacji wynika, że chodzi o czyn z art. 233 § 6 Kodeksu karnego, a więc złożenie fałszywego oświadczenia, składanego pod rygorem odpowiedzialności karnej (zagrożone karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat). Jak wynika z odpowiedzi prokuratury, dotychczas zgromadzono dokumentację niezbędną do weryfikacji oświadczenia i zaplanowano dalsze czynności procesowe.
Do sprawy będziemy wracać.
Karol Krawczyk

Napisz komentarz
Komentarze