W opracowaniu poświęconym hucie autor stawia tezę, że zakład ten był czynnikiem miastotwórczym o wiele ważniejszym, niż dotąd sądziliśmy. Powstał w 1897 r. przy stacji kolejowej i miał duży wpływ na rozwój Legionowa. Na początku XX w. produkowano w nim ponad milion butelek rocznie. Nie wiedzieliśmy jednak, że w 1900 r. otrzymały one srebrny medal podczas Powszechnej Wystawy Światowej w Paryżu.

W oparciu o badania archiwalne autor ustalił nowe fakty i sprostował nieścisłości występujące w dotychczasowej literaturze. Podał m.in., że podczas Rewolucji 1905 r. robotnicy z Jabłonny strajkowali aż 42 dni. Z hutą należy wiązać początki legionowskiej oświaty. Jeszcze w czasie zaboru rosyjskiego powstała przy niej pierwsza w historii Legionowa szkoła, ale jak ustalił J. Szczepański, dużo wcześniej niż dotąd sądziliśmy. Rozpoczęła ona działalność już w 1899 r. Potem wznawiano ją jeszcze dwukrotnie w 1908 r. i w 1912 r. Jedna z jej nauczycielek, córka hutnika Maria Grajnert, znacząco przyczyniła się do rozwoju legionowskiej oświaty po odzyskaniu niepodległości.
Odbudowa państwa polskiego stworzyła nowe warunki dla rozwoju huty. W 1919 r. zawiązała się spółka Huta Szklana „Jabłonna”. Rok później jej zarząd uruchomił produkcję butelek do piwa. Z wyliczeń zawartych w książce wynika, że w okresie międzywojennym legionowska huta wytwarzała butelki dla co najmniej 80 polskich browarów i rozlewni piwa. Być może rozgłos, jaki zyskała spowodował, że w 1927 r. odwiedził ją prezydent Polski Ignacy Mościcki. W tym roku zakład osiągnął apogeum rozwoju. Wyprodukował 11,5 mln butelek do piwa przy zatrudnieniu około 250 robotników.
W 1929 r. w hucie zostały uruchomione najnowocześniejsze, pierwsze w Polsce maszyny do automatycznej produkcji butelek systemu „Roirant”. Wkrótce za wdrożenie maszynowej produkcji posypały się nagrody. Podczas Powszechnej Wystawy Krajowej w Poznaniu zakład otrzymał Duży Medal Srebrny, a w 1930 r. Medal Złoty na Międzynarodowej Wystawie w Belgii. Był to jednak początek końca. Niszczący pożar 19 stycznia 1930 r., a przede wszystkim potężny kryzys gospodarczy doprowadziły do likwidacji spółki Huta Szklana „Jabłonna” SA.
Paradoksalnie dynamiczny rozwój huty nastąpił w okresie II wojny światowej. W grudniu 1939 r. zawiązała się spółka Przemysł Szklany „Jabłonna”, która produkowała butelki do wódki i spirytusu. Ponadto wytwarzała flakoniki dla drogerii i aptek oraz armaturę sanitarną do niemieckich szpitali wojennych (szklane baseny i kaczki). J. Szczepański wykazał, że podczas okupacji huta tworzyła ważne zaplecze dla Armii Krajowej. Odbywało się to za zgodą i przy wsparciu właścicieli zakładu Władysława Kunce i Wincentego Frankowskiego. Z zakładem związany był wówczas Andrzej Paszkowski, żołnierz AK, późniejszy Honorowy Obywatel Miasta Legionowa. W październiku 1944 r. wycofujące się wojska niemieckie wysadziły w powietrze część zabudowań huty. Pozostałe rozebrano wiosną 1945 r. na polecenie Gminnej Rady Narodowej w Legionowie.
Późniejsze wieloletnie przekształcenia spowodowały, że nie ma już czytelnych śladów po zabudowaniach huty. Jedynie pod warstwą ziemi zachowały się jej relikty. Świadczą o tym fundamenty dawnego komina odkopane na terenie spółki PWK. Ponadto podczas prac ziemnych odnaleziono tu także butelki. Część z nich znajduje się na ekspozycji stałej w legionowskim muzeum, które kultywuje pamięć o dawnej hucie... Teraz także książka J. Szczepańskiego pozwoli ocalić ją od zapomnienia.

Red.

Napisz komentarz
Komentarze