Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 4 czerwca 2026 04:10
Reklama
Reklama

TRZASK PRASK. Miał być, ale go nie było

TRZASK PRASK. Miał być, ale go nie było
Bez 99nazwy

Wczoraj opublikowaliśmy informację KW Kandydata na Prezydenta RP Rafała Trzaskowskiego. Wynikało z niej, że w czwartek 29 maja spotka się on z mieszkańcami między innymi Legionowa (7 punktów), a także odwiedzi Serock, Nieporęt i Jabłonnę.

W Legionowie nie było Rafała Trzaskowskiego...

Zachęcamy WSZYSTKICH MIESZKAŃCÓW POWIATU do wzięcia udziału w głosowaniu w niedzielę 1 czerwca 2025r.

red..







KOMENTARZ:


Rynek nadziei, korali i kudłatego fałszu


W czwartkowe popołudnie, które w Legionowie zapisze się złotymi zgłoskami w kronikach lokalnego absurdu, kilkudziesięcioosobowy “tłum” wypełnił rynek. Mieszkańcy, czyli jakieś 0,12 proc. mieszkańców, porzucili na chwilę Netflixa, hulajnogi i memy, by zobaczyć na żywo kandydata przyszłości, Rafała Trzaskowskiego. Czy też raczej: jego logo. Bo wbrew zapowiedziom, sam prezydent stolicy nie pojawił się. Bał się Zorro, czy szedł na czele tęczowego pochodu w tym czasie, nie wiadomo.

Na miejskim ryneczku, już na kilkanaście minut przez planowanym spotkaniem gromadzili się ci, którzy mieli nadzieję zobaczyć tego, który wybawi ich od patriotyzmu, faszyzmu, opiłuje z wiary i wreszcie zaprowadzi do Europy. Wszak kolportowane wcześniej plakaty jednoznacznie mówiły im, że ten czwartek to nie będzie zwykły czwartek. To będzie dla całego powiatu Wielki Czwartek, a może nawet Największy w ich życiu. Komitet wyborczy informował bowiem, że Rafał Trzaskowski cały dzień biegać będzie po mieści i okolicznych gminach, a szybkość z jaką ma się przemieszczać wyjaśniała nawet tajemnicę, czemu nie poddał się pewnym testom.  Dominowała młodzież – płeć, jak zwykle dziś, rozmyta niczym granice logiki w wystąpieniach liderów opozycji. Kolczyki tam, gdzie anatomowie jeszcze nie dotarli, fryzury inspirowane katalogiem pomyłek fryzjera z Przystanku Woodstock. Ale przecież to „przyszłość narodu”! Przyszłość, dodajmy, której jedynym postulatem jest więcej lajków i mniej ortografii.

Rafał nie dotarł, ale podopieczni Donalda Tuska nie do końca zawiedli. Gwoździem programu, wespół z konfetti z rozumu, była obecność “profesory” Joanny Senyszyn, która w pierwszej turze, sama marząc o prezydenturze, zyskała jednoprocentowe poparcie. Przybyła, jak zwykle w czerwonych koralach – być może ostatnich autentycznych elementach tej kampanii.

Wśród spazmów zachwytu (objawionych głównie jako selfie robione w trybie portretowym) niejeden błagał o korale, jak niegdyś o relikwie. Daremnie. Może zostały w kieszeni Hołowni?

Atrakcją dla najmłodszych i najstarszych był dwumetrowy niedźwiadek. Maskotka, która – jak się okazało po zdjęciu stroju – wcale nie popiera Trzaskowskiego. On tu tylko za pieniądze. Szczerze. Może nawet jako jedyny. Reszta liczy na stołki, posady, a jak się uda – to chociaż na TikToka z większym zasięgiem.

Propagandowe ulotki i broszury – pełne frazesów, pustych sloganów i uśmiechów z banku zdjęć – zalegały w koszach na śmieci szybciej niż obietnice kampanijne w urzędach pracy.

I tak minął dzień wielkiego zrywu obywatelskiego w Legionowie. Młodzi przyszli, zobaczyli, zrobili sobie zdjęcie i poszli. Do McDonalda.

Piotr Korycki


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Jan 30.05.2025 10:17
Trzeba jeszcze dodać ,że "piekna" marszałkini (czyżby na urlopie - czy jednak w pracy???) biegała jak szalona z tubą - skacząc w górę jak słynny "koń" czyli Roman G.

Victor 30.05.2025 09:12
przecież to nie nowość, że Rafalek jest leniwy

NAJNOWSZE E-WYDANIE
Mazowieckie To i Owo nr 49
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama