Chwilę po godz. 20 na Osiedlu Piaski w Legionowie w rejonie ulicy Zegrzyńskiej i 1 Dywizji Zmechanizowanej właściciel psa rasy amstaff spuścił go ze smyczy, żeby ten mógł się pobawić ze znanym sobie innym psem. Ten jednak zaatakował sznaucera miniaturowego. Właściciel sznaucera zabrał psa na ręce i uciekł do klatki schodowej, ale agresywny amstaff kontynuował atak. Właścicielka innego psa, próbując ratować swojego pupila, została powalona przez amstaffa, inne osoby z psami uciekły do klatek schodowych. Po kilku minutach właściciel amstaffa zdołał go złapać i powalić na ziemię. Na miejsce zdarzenia przybyła policja. Jeden z mężczyzn został ugryziony w udo i w dwa palc - trafił do szpitala, gdzie otrzymał zastrzyk przeciwko wściekliźnie i antybiotyk. Sznaucer miniaturowy spędził noc w lecznicy weterynaryjnej z poważnymi obrażeniami: wyrwanym kawałkiem skóry przy oku, raną na szyi, uszkodzonym uchem i złamanym ogonem. Policja poinformowała, że doszło w tej sytuacji do niewłaściwego zabezpieczenia zwierzęcia. Ze wstępnych ustaleń wynika, że doszło do pogryzienia dwóch innych psów. Dodatkowo jeden z właścicieli został ugryziony. 53-letni właściciel amstaffa okazał szczepienia swojego czworonoga. Właścicielowi agresywnego amstaffa może grozić kara ograniczenia wolności, grzywna do 1000 zł lub nagana. Zastępca Powiatowego Lekarza Weterynarii w Nowym Dworze Mazowieckim poinformowała, że pies, który zaatakował został skierowany na obserwację w kierunku potwierdzenia bądź wykluczenia wścieklizny.
Paulina Nowicka

Napisz komentarz
Komentarze