W Stanisławowie Pierwszym trwa budowa domów. Podczas prac operator małej koparki natrafił na pojemnik, który uszkodził łyżką. Z ziemi zaczął wydobywać się wtedy jasny dym. Pojemnik zasypano, a na miejsce wezwano strażaków.
O 2 po poł. Tomasz Suracki z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Legionowie poinformował: - Podczas prac ziemnych wykonywanych przy pomocy koparki robotnicy natrafili na ulatniającą się, nieznaną na ten moment substancję. Ma ona postać jasnego dymu. Prace na budowie zostały wstrzymane. Zabezpieczamy miejsce zdarzenia. Substancję znaleziono na głębokości około metra.
Strażak dodał, że w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Mł. bryg. Tomasz Surnacki z komendy PSP w Legionowie przekazał, że ponieważ znaleziono lotkę od pocisku, na miejsce przyjechał patrol saperski. - Okazało się, że ziemia była nasączona fosforem. Według saperów, prawdopodobnie w tym miejscu częściowo wybuchł ładunek moździerzowy. Ziemia została wykopana i zabezpieczona, a właściciel terenu został poinformowany, że ma ją zabezpieczyć, żeby nie doprowadzić do skażenia gleby. Saperzy nie znaleźli żadnych niewybuchów oprócz lotki - zaznaczył strażak.
- Akcja wciąż trwa. Ewakuowano mieszkańców jednego z domów - doprecyzował Suracki po godzinie 16.30.

Napisz komentarz
Komentarze