Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 4 czerwca 2026 04:09
Reklama
Reklama

PIŁKA RĘCZNA. Postawili się mistrzowi! Industria Kielce -Zepter KPR Legionowo 39-32 (18-12)

PIŁKA RĘCZNA. Postawili się mistrzowi! Industria Kielce -Zepter KPR Legionowo 39-32 (18-12)
47industria - kpr

Autor: W akcji na legionowską bramkę Arstem Karalek, MVP meczu Fot. www.orlensuperliga

W akcji na legionowską bramkę Arstem Karalek, MVP meczu
Fot. www.orlensuperliga


W przedostatniej serii spotkań pierwszej rundy Orlen Superligi, legionowski beniaminek nie sprostał w Kielcach aktualnemu mistrzowi kraju. Przegrał różnicą siedmiu bramek, ponosząc dwunastą porażkę w rozgrywkach. Ta przegrana to jednak nie wstyd. Wręcz odwrotnie. Śmiało można powiedzieć, że outsider postawił się mistrzowi, podopieczni trenera Michała Prątnickiego z paszczy lwa wracali z podniesionym czołem



Pozytywnego wrażenia z tej przegranej konfrontacji w niczym nie umniejsza fakt, że hegemon rozgrywek krajowych ostatnich lat, zagrał mecz z naszą drużyną zaledwie 48 godzin po remisowym meczu w Zagrzebiu w Lidze Mistrzów, a w sobotnim spotkaniu nie wystąpili A. Moryto (kontuzja), czy odpoczywający N.Tournat, D.Nahi , A.Wolf.. Asystent trenera T. Dujshebaeva – Krzysztof Lijewski powiedział m.in. po sobotnim meczu: „…Outsider nie rzucił ręcznika i pokazał się z bardzo dobrej strony”.
Legionowianie pierwsi w tym meczu zdobyli bramkę (Mateusz Chabior). W 16. minucie był remis (6-6), a na 10 minut przed końcem pierwszej połowy nawet 9-9. Dobrze w legionowskiej bramce spisywał się Tomasz Szałkucki, nasi twardo i uważnie grali w defensywie. „Tąpnięcie” w naszym zespole miało miejsce w ostatniej fazie tej odsłony. Faworyci m.in. dzięki bramkom Francuza – Kounkouda, Bialorusina – Karaleka, także Sićki i Surgiela, najpierw wyszli na prowadzenie 13-10, aby ostatecznie na przerwę schodzić z sześciobramkową przewagą,
W drugiej połowie kielczanie starali się narzucić swój rytm i tempo gry, ale powiększanie przewagi szło im wyjątkowo ciężko. Co prawda rzucał ze środka „swoje” bramki Arstem Karalek, ale i wysoką skutecznością imponował tego dnia M. Chabior, a w legionowskiej bramce dobry mecz rozgrywał Kacper Zacharski. W 44. minucie kielczanie prowadzili ośmioma bramkami, ale nasi nadal walczyli. W 47. minucie, ładnym golem popisał się Kamil Adamczyk, pokonując Miłosza Wałacha, a w 50. minucie przewaga gospodarzy zmalała nawet do czterech, po bramce z koła Damiana Pawelca. Choć niezawodny w sobotę Arstem Karalek (MVP meczu) i Cezary Surgiel szybko doprowadzili do sześciobramkowej przewagi. Gospodarze kontrolowali już wydarzenia na parkiecie i ostatecznie wygrali 39-32.
Nie ulega wątpliwości, że nasi postawili się zdecydowanemu faworytowi. Czy w kończącym w niedzielę domowym spotkaniu z kolejnym hegemonem rozgrywek, czyli Orlenem Wisłą Płock, nasi szczypiorniści utwierdzą swoich kibiców w optymistycznym przekonaniu, iż w rundzie rewanżowej potrafią się odbić od dna tabeli?

Industria Kielce
– Zepter KPR Legionowo 39-32 (18-12)
Industria Kielce: Wałach, Błażejewski – Olejniczak (2), Wiaderny (4), Kounkoud (5), Sićko (2), A. Dujshebaev (1),
Karacić (3), D. Dujshebaev, Thrastarson, Surgiel (5),
Paczkowski (1), Gębala (3), Karalek (13).
Zepter KPR Legionowo: Zacharski, Szałkucki – Brzeziński, Maksymczuk (1), Kostro (3), Klapka (1), Fąfara (3), Pawelec (4), Lewandowski (3), Adamczyk (6), Tylutki, Brinovec,
Wołowiec (4), Chabior (6), Laskowski (1), Ciok.

(jb)

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

NAJNOWSZE E-WYDANIE
Mazowieckie To i Owo nr 49
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama