Przypomnijmy. Od września ubiegłego roku organizacja prowadzi przy ulicy Mickiewicza 12 punkt przedszkolny dla dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. Placówka cieszy się dobrą opinią w środowisku oświaty. Niestety z różnych powodów obecna lokalizacja nie spełnia ważnych kryteriów. Dlatego, aby móc się rozwijać stowarzyszenie Dobra Edukacja rozpoczęło starania o działkę przy ulicy Jagiellońskiej 40, opuszczoną niedawno przez prywatne przedszkole Bajkowy Dom. Nowy dzierżawca terenu miał być wyłoniony w przetargu. Jednak z postępowania przetargowego ratusz zrezygnował, a prezydent Roman Smogorzewski zwrócił się do rady miasta o wydzierżawienie nieruchomości na 20 lat stowarzyszeniu Dobra Edukacja. Sprawa bezprzetargowej i długoletniej dzierżawy wywołała burzę, nawet wśród ogólnopolskich mediów. Założycielką i prezesem stowarzyszenia jest bowiem była minister edukacji oraz partyjna koleżanka prezydenta z PO, Katarzyna Hall.
Szkole zależało na czasie
Karolina Dyrda, jedna z dwóch przedstawicielek legionowskiej filii stowarzyszenia Dobra Edukacja dziwi się takim reakcjom. – Jesteśmy rozżaleni faktem, że media łączą przyznanie nam przez radę miasta dzierżawy na działkę na Jagiellońskiej z innymi decyzjami prezydenta. Prezydent podjął decyzję o wycofaniu działki z przetargu niezależnie od Stowarzyszenia. Nie prowadziliśmy z władzami Legionowa rozmów na ten temat. Po wycofaniu działki z przetargu, mogliśmy jako organizacja pozarządowa ubiegać się o nią w trybie bezprzetargowym. Prezydent ustalił, że decyzję podejmie rada miasta, a za przekazaniem w dzierżawę nieruchomości przy ul. Jagiellońskiej głosowali jedynie radni opozycji – wyjaśnia Karolina Dyrda. Szkole zależało na czasie i to przedstawicielki stowarzyszenia poprosiły o dopisanie tej sprawy do listy uchwał rady miasta jeszcze w styczniu. – Wcześniej jednak zostaliśmy zaproszeni na posiedzenie Komisji Oświaty w Legionowie, na której omawialiśmy profil naszej działalności – dodaje Dyrda.

Odstępują od umowy
W czwartek 17 marca sprawy nabrały innego obrotu. Stowarzyszenie otrzymało od KZB umowę dzierżawy. – Niestety, budynek przy ul. Jagiellońskiej w obecnym stanie nie mógł być w pełni wykorzystywany przez Stowarzyszenie na cele edukacyjne. Przystosowanie obiektu wymagałoby gruntownych remontów i przebudowy, a co za tym idzie, poniesienia znaczących nakładów finansowych. Przedłożona przez KZB, nie podlegająca negocjacji, umowa dzierżawy w żadnej mierze nie zabezpieczała nakładów, które Stowarzyszenie musiałoby ponieść na adaptację budynku – przekonuje Dyrda. Stowarzyszenie chciało zmienić niekorzystne dla siebie punkty umowy, m.in. poprosiło o zwolnienie z comiesięcznej opłaty dzierżawy 12,3 tys zł do września, na co KZB nie przystało. Ponadto, jak twierdzi Dyrda padła sugestia, że miasto najchętniej przekazałoby sprawę działki na najbliższą sesję. W związku z tym Stowarzyszenie postanowiło odstąpić od zawarcia umowy. – Ze względu na brak budynków spełniających kryteria edukacji w samym Legionowie, będziemy poszukiwać lokalu pod naszą działalność w innej gminie – oświadczyła Karolina Dyrda.
DARIUSZ BURCZYŃSKI

Napisz komentarz
Komentarze