Zaginięcie kangura zgłosił policji właściciel, gdyż zwierzę pochodzi z prywatnej hodowli jednego z mieszkańców Bożej Woli. - W niedzielę o 23.00 dostaliśmy informację o tym, że gdzieś był widziany kangur. Policjanci pojechali do miejscowości Góra i faktycznie go widzieli. Ale dał nura w pola i tyle. Wcześniej zwierzę było widziane w Bożej Woli, ale dość szybko przemieściło się przez las – poinformował nadkom. Artur Bartczak, oficer prasowy z Komendy Powiatowej Policji w Legionowie.
Jak się okazało, torbacz w ucieczkach ma już niemałe doświadczenie. Wcześniej już kilka "wyskoków" zaliczył, a może po prostu lubi tutejsze okolice? W niedzielny wieczór trwały poszukiwania. Mieszkańcy Suchocina, Bożej Woli, Janówka Drugiego informowali, że go widzieli. - W poniedziałek w godzinach porannych właściciel zwierzęcia poinformował komisariat w Jabłonnie, że kangur wrócił cały i zdrowy. Podobno jest to oswojone zwierzę. Nie jest trzymany w klatce, chodzi swobodnie, czasami oddala się, a potem wraca, tak jak pies – dodaje Artur Bartczak.
Kangur nie odniósł żadnych obrażeń. A do legionowskich policjantów nie zgłosił się również nikt, kto miałby zostać przez zwierzę poturbowany.
JR
Fot. www.youtube.com

Napisz komentarz
Komentarze