– W planach PKP związanych z modernizacją linii kolejowej E65 m.in. w ramach konsultacji społecznych znajdowało się przejście podziemne w ciągu ulic Parkowa–Wyszyńskiego. Jednakże z nieznanych nam przyczyn nie zostało ono ujęte w przetargu na modernizację tej linii – informowała Tamara Mytkowska, rzecznik prasowy UM.
Przejście zniknęło, jest kładka „za nasze”
Jak tłumaczą kolejarze, po przeanalizowaniu sytuacji w projekcie finalnym wykreślili to przejście ze względu na bliskość tunelu w ciągu ul. Krakowska–Al. Róż oraz przejścia podziemnego do PKP Legionowo Przystanek. A jak dalej tłumaczą, to kładki nad torami często są własnością miast, bądź też miasta decydują się na budowę takich przepraw. – Jeśli miasta zwracają się do nas z wnioskiem o partycypowanie w takim projekcie, to zawsze jesteśmy otwarci na rozmowy i współpracę – przekonuje Łukasz Kwasiborski z wydziału prasowego PKP PLK. To by oznaczało, że samorządowcy zbyt słabo naciskali na kolej w kwestii finansowania kładki.
Dlaczego tunel jest taki wąski?
– PLK wybudowały tunel drogowy w ciągu Krakowska–Al. Róż. Przeprawa daje możliwość przekroczenia torów kierowcom, pieszym oraz rowerzystom
– tłumaczy Łukasz Kwasiborski. Już samo to zdanie świadczy o niewiedzy ze strony PKP, bądź pobłażliwym podejściu do tematu. Wybudowany za kwotę 38,5 mln zł tunel jest na tyle wąski, że ledwo mijają się w nim większe pojazdy, a w momencie przejeżdżającego rowerzysty nie ma możliwości wygodnego, a przede wszystkim bezpiecznego wyprzedzenia go. Miasto utrzymuje, że miało niewiele do powiedzenia przy budowie tunelu, gdyż rozmowy z kolejarzami od początku były trudne. – Wszelkie uwagi ze strony miasta spotykały się z odpowiedzią „jak się miasto nie zgodzi na takie rozwiązanie, to na tak krótkim odcinku pociągi mogą zwalniać i nie będzie zrealizowana w Legionowie żadna inwestycja” – przekonuje Tamara Mytkowska. Jednak jedna z wypowiedzi ówczesnego rzecznika PKP PLK, kiedy budowano ten tunel, mówi coś zupełnie innego. – Wszystko zostało uzgodnione z miastem. Takie rozwiązanie jest zgodne z planem zagospodarowania i mamy bardzo dobre zdanie na temat współpracy z władzami Legionowa – zapewniał Rober Kuczyński.
Jak to się robi gdzieś indziej
Blisko Legionowa w ostatnich latach powstały m.in.: wiadukt drogowy w Chotomowie, tunel drogowy w Janówku i dwa wiadukty drogowe w Nowym Dworze Maz. Ponadto gminy Pruszków i Brwinów właśnie podpisały umowy z PKP na budowę podziemnego przejścia pieszo–rowerowego oraz nowego tunelu drogowego za łączną kwotę 24,5 mln zł. Jak utrzymują kolejarze, podobnych przykładów dobrej współpracy z samorządami jest znacznie więcej. Wydaje się, że w trakcie modernizacji linii kolejowej na legionowskim odcinku zabrakło bardziej zdecydowanych działań ze strony miejskich urzędników w kwestii wymuszania na kolejarzach m.in. szerszego tunelu przy PKP Przystanek, dopilnowania budowy podziemnego przejścia w ciągu ul. Wyszyńskiego–Parkowa, budowy tunelu na Bukowcu czy chociażby dopilnowania tak błahych spraw jak poprawne wykonanie przejść podziemnych na obydwu legionowskich stacjach.
DARIUSZ BURCZYŃSKI

Napisz komentarz
Komentarze