Już kilka lat temu miejscowy proboszcz ogłosił, że na cmentarzu w Wieliszewie skończyły się wolne miejsca. Nowy cmentarz tzw. Podgórna I miał początkowo powstać w Wieliszewie pomiędzy ul. Podgórną, Przedpełskiego i Popiełuszki. Gmina zapisała to nawet w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Lokalizacja ta została jednak skutecznie zablokowana przez część mieszkańców. Niedawno wkopano kamień węgielny pod cmentarz w nowej lokalizacji.
Sprzedali ziemię pod cmentarz
Wcześniej jednak gmina od rodziny Bożymów wykupiła na ten cel prawie 3 hektary ziemi. Właściciele chcieli sprzedać ziemię za cenę ponad 40 zł za m2, bo takie wówczas były stawki. - Wszyscy nas naciskali mówili, że nowy cmentarz jest bardzo potrzebny i musimy oddać na ten cel ziemię. Wójt pan Trojanowski powiedział, że mogą zapłacić tylko 28 zł za metr i że powinniśmy się na to zgodzić, bo chodzi o cmentarz. W końcu zgodziliśmy się, bo baliśmy się, że nas siłą wywłaszczą, jak tego człowieka od wiaduktu w Legionowie – mówi Stanisław Bożym. Ziemia ta przez kilka lat leżała jednak odłogiem, bo gmina rozpatrywała lokalizacje cmentarza także w dwóch innych miejscach.
Budują tam osiedle domów
W końcu uchylony został plan zagospodarowania przestrzennego. Gmina natomiast na cmentarz wybrała miejsce od poprzedniej lokalizacji przesunięte o jakieś 150-200 m. Miejsce to nazwano Podgórna II, jednak nie obejmowało ono już ziemi wykupionej od rodziny Bożymów. Wkrótce gmina zaczęła też czynić przygotowania do sprzedania tej ziemi. Została wydana decyzja o podziale terenu na 24 działki, a następnie wójt wydał decyzję o warunkach zabudowy, która mówiła o możliwości budowy osiedla domów jednorodzinnych. Zaczęły pojawiać się także ogłoszenia o organizowanych przez Gminę przetargach na sprzedaż działek, na których wcześniej miał powstać cmentarz. - Wtedy wystąpiliśmy do gminy, żeby oddali nam ziemię albo dopłacili, bo ziemia pod zabudowę mieszkaniową jest droższa niż pod cmentarz. Wójt wcale nie chciał jednak z nami rozmawiać – mówi Stanisław Bożym.
Kto rozstrzygnie spór?
Postawa władz gminy spowodowała, że mieszkańcy, czują się teraz oszukani i zamierzają oddać sprawę do sądu. Mówią, że po takiej cenie, po jakiej ziemię wzięła gmina, nie sprzedaliby jej nikomu, gdyby wiedzieli, że nie powstanie tam cmentarz. Piszą również do telewizji i gazet, licząc że ktoś się za nimi ujmie. Z kolei wójt Paweł Kownacki nie czuje się winny, nie zamierza również dopłacać za wykupione pod cmentarz działki. Twierdzi, że pieniądze na wykup gruntu i budowę nowego cmentarza gmina uzyska m.in. ze sprzedaży działek, kupionych ponad dekadę temu od państwa Bożymów. Według jego informacji, do tej pory gmina sprzedała w przetargach 5 działek o łącznej powierzchni 4 tys. 300 m2 po ok. 80 zł/m2 netto. W miejscu, gdzie miał powstać 10 lat temu cmentarz stoją już fundamenty pierwszych domów.
KAROL STELMACH

Napisz komentarz
Komentarze