W poniedziałek (14 lutego) przy ul. Zegrzyńskiej w Nieporęcie doszło do śmiertelnego wypadku. Pomimo reanimacji kierowcy osobowej Skody nie udało się uratować
Jak relacjonowały służby, około godz. 20.00 na wysokości Dzikiej Plaży w Nieporęcie doszło do czołowego zderzenia osobowej Skody z osobowym BMW. W wyniku zderzenia Skoda dachowała i zatrzymała się na barierach energochłonnych.
Ze wstępnych ustaleń policji wynikało, że kierujący Skodą 34-letni mężczyzna z nieznanych przyczyn zjechał na przeciwległy pas i doprowadził do zderzenia czołowego z samochodem marki BMW.
Już w pierwszych minutach od wypadku pomocy kierującemu Skodą próbowali udzielić inni kierowcy, niestety z uwagi na to, że auto dachowało można było jej udzielić dopiero po przybyciu strażaków.
Po postawieniu pojazdu na koła i użyciu sprzętu hydraulicznego przez strażaków pomoc próbował udzielić Zespół Ratownictwa Medycznego. Niestety było już za późno. Kierująca drugim pojazdem kobieta nie odniosła poważnych obrażeń.
Z uwagi, że w zniszczonej Skodzie znajdowały się dwa foteliki i istniała obawa, że autem mogły podróżować również dzieci. Na miejsce ściągnięto psa tropiącego. W trakcie poszukiwań, okazało się, że na szczęście żadne z dzieci nie podróżowało w tym czasie samochodem.
W tym samym czasie najprawdopodobniej chcąc uniknąć zderzenia z dwoma poprzednimi autami następny samochód zjechał na pobocze i ściął latarnię. Kierowca pojazdu oddalił się z miejsca zdarzenia.
Następnego dnia (15 lutego) mężczyzna sam zgłosił się na policję. W chwili zgłoszenia był trzeźwy. Policja prowadzi odrębne śledztwo w tej sprawie, jednak jak zauważa mł. asp. Agata Halicka, być może zeznania mężczyzny pozwolą poznać przyczyny tego tragicznego zdarzenia.
fot. KP PSP Legionowo
Reklama
NIEPORĘT. Śmiertelny wypadek na Zegrzyńskiej. Nie żyje 34-latek
- 16.02.2022 11:59
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze