– Już kilka razy widziałam, jak auta zsuwały się z rampy i o mały włos nie uderzyłyby w inne zaparkowane obok samochody. O bezpieczeństwo parkujących nie dba ani PKP, ani miasto, a to przecież tylko z powodu braku miejsc parkingowych wszyscy musimy tu zostawiać swoje pojazdy – mówi nam kobieta, która o problemie poinformowała naszą redakcję.
Ostatnio oblodzenie ukośnej rampy kolejowej było tak duże, że kierowcy mieli poważny problem, aby wyjechać swoimi autami. W takich warunkach naprawdę ciężko o zachowanie bezpieczeństwa. – Nie dość, że można się nieźle połamać, bo niezwykle trudno utrzymać równowagę na tak pochyłej i śliskiej nawierzchni, to jeszcze jest problem aby stąd wyjechać. A w skrajnych przypadkach grozi to nawet kolizją, gdyż rzuca autem w różne strony – żali się z kolei kierowca, którego zastaliśmy z własną solą, którą posypywał okolice swojego samochodu.
– Stacja Legionowo jest sprzątana przez firmę wynajętą do tego celu przez Polskie Linie Kolejowe. Rampa nie wchodzi jednak w zakres obowiązującej umowy o utrzymanie czystości, ponieważ nie jest ona własnością PLK. Należy do PKP S.A. i to tej spółki należy pytać o jej ewentualne odśnieżanie, czy sprzątanie – wyjaśnia Łukasz Kwasiborski z wydziału prasowego PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. Podobną odpowiedź, co do właściciela rampy, otrzymaliśmy z ratusza. – Rampa należy do PKP. W wyjątkowo trudnych warunkach atmosferycznych, dla bezpieczeństwa mieszkańców, będzie przez nasze służby odśnieżana i posypywana, ale najczęściej jest zastawiona samochodami, co znacznie utrudnia jej odśnieżanie – przekonuje Tamara Mytkowska, rzecznik prasowy Urząd Miasta Legionowo. Od właściciela rampy, na chwilę obecną nie otrzymaliśmy odpowiedzi na zadane przez nas pytania.
DB

Napisz komentarz
Komentarze