O tym, że miasto odda w prywatne ręce będący na ukończeniu dworzec PKP, wraz z terenami przyległymi i wielopoziomowymi parkingami informowaliśmy na kilka dni przed podjęciem uchwały. - Chcę przypomnieć, mimo tytułu od kilkunastu lat mojej "ulubionej" gazety, że my nie prywatyzujemy Centrum Komunikacyjnego. Nadal zostajemy jego właścicielem – rozpoczął Roman Smogorzewski.
1 zł za dzień parkowania?
We wtorek 29 grudnia Rada Miasta 13 głosami "za" podjęła uchwałę, która umożliwi miastu wydzierżawienie Centrum Komunikacyjnego na okres 20-letni. Co ciekawe, radni byli dość podzieleni, co do tej uchwały. Zadecydowały głównie głosy radnych mocno powiązanych z prezydentem. W dzierżawę w trybie przetargu ma pójść praktycznie cały budynek dworca, z ograniczeniem co do części, gdzie ma się mieścić multimedialna biblioteka, siedziba straży miejskiej oraz wypożyczalnia rowerów. Do tego prywatny przedsiębiorca będzie zarządzał działkami wokół dworca, przejściem podziemnym, a także dwoma parkingami wielopoziomowymi. Oznacza to, że mieszkańcy zapłacą za parkowanie. Wedle zapewnień prezydenta stawka za parking wyniesie 1 zł za dobę. - Nie sądzę, że ta kwota będzie wyższa – powiedział wiceprezydent Marek Pawlak.
Dlaczego? Dla pieniędzy
- Dlaczego musimy wyłonić prywatnego administratora, dlaczego nie możemy robić tego sami? Najemca nie będzie dokładał do interesu, tylko będzie na tym zarabiał. Nie będziemy mieli możliwości ograniczenia opłat dla chcących skorzystać z parkingu – alarmował Andrzej Kalinowski. Prezydent nie przebierając w słowach ostro zareagował. - Po 25 latach od upadku komunizmu w głowach wielu Polaków funkcjonuje przekonanie, że własność prywatna jest zła i gorsza. (...) Jak pan mnie pyta – dlaczego? To ja panu odpowiem, jak niegdyś dziennikarzom odpowiedział Beenhakker zapytany "Leo, why? - For money", a więc w dużej części dla pieniędzy – odpowiedział Roman Smogorzewski, tłumacząc jednocześnie, że utrzymanie Centrum Komunikacyjnego będzie wymagało ogromnych nakładów finansowych, a miasta na takie wydatki nie stać ponieważ nawet nie może sobie odliczyć 23 proc. podatku.
Budki z hod-dogami?
- Na Komisji Rozwoju zwracałem się z prośbą, aby w uchwale zapisać konieczność wyłączenia z dzierżawy pomieszczeń przeznaczonych pod multimedialną bibliotekę ze względu na to, żeby nasze miasto miało możliwość utrzymywania tam biblioteki, ponieważ istnieje prawdopodobieństwo, że dzierżawca może narzucić takie ceny, że zamiast biblioteki, będzie co innego – przekonywał Józef Dziedzic. Zastępca prezydenta zgłosił dużo więcej wątpliwości. - Jeśli wydzierżawimy to podmiotowi, który prowadzi działalność gospodarczą, to np. może postawić w przejściu podziemnym budki z hod-dogami – przekonywał. Jak zapewnił, trzeba będzie być przygotowanym na każdą ewentualność, a umowa ma być tak skonstruowana z przyszłym dzierżawcą, aby miasto zachowało wpływ na to, co się tam będzie działo. Ponadto, chodzi o zobowiązania wobec Szwajcarów, którzy w większej części współfinansują budowę Centrum Komunikacyjnego. - W tym projekcie założono, że ma się tam znaleźć multimedialna strefa obsługi pasażera, jeśli tego nie wykonamy, to będziemy musieli całe dofinansowanie zwrócić – przekonywał Marek Pawlak. Józef Dziedzic nie dał się zwieść tym zapewnieniom, podnosząc, że warunki projektu ze Szwajcarami wymuszają bibliotekę multimedialną tylko na okres 5-letni, a później może dojść do likwidacji strefy i skomercjalizowania tej części dworca.
DARIUSZ BURCZYŃSKI
Więcej o tej sprawie przeczytasz:

Napisz komentarz
Komentarze