Z końcem tego roku Ciechanów zyskał postój prestiżowego pociągu Pendolino, którym będzie można szybko i wygodnie dojechać nie tylko do Warszawy, ale i do Trójmiasta, Katowic czy też Krakowa. Jakby tego było mało, Pendolino zatrzyma się w tak małych miejscowościach jak Iława, Lubliniec czy Włoszczowa. O Pendolino zabiegają kolejne miejscowości. Dlaczego nasze miasto nie ma superszybkiego pociągu?
Osiągnąć efekt szybkości
- Do tej pory tłumaczono nam, że w projekcie Pendolino chodzi o to, aby czas przejazdu jak najbardziej skracać. Zatrzymanie na stacji to nie są tylko 2 minuty postoju, ale też po kilometrze wyhamowywania i rozpędzania pociągu. Polska, żeby rozliczyć okres inwestowania musi wykazać Unii Europejskiej, że czas przejazdów się skrócił – wyjaśnia poseł Jan Grabiec. Jak mówi, jeśli na trasie Pendolino dokładane będą nowe stacje, to nie zostanie osiągnięty efekt szybkości i powstanie zagrożenie nierozliczenia wydanych mld złotych na modernizację infrastruktury kolejowej. Jak zapewnia poseł Grabiec z czasem będzie łatwiej powalczyć naszemu miastu o Pendolino. - Obecnie nie widzimy możliwości uruchomienia dodatkowej stacji w Legionowie na trasie Pendolino do Trójmiasta – odpowiada Anna Zakrzewska, rzecznik prasowy Intercity.
Różne podejścia do sprawy
Skoro Pendolino może zatrzymać się w Ciechanowi to dlaczego nie może w Legionowie? Możliwe, że jest to kwestią podejścia i zręcznego zabiegania o superszybki pociąg lokalnych samorządowców. - Jest w tym trochę gry na lokalnym patriotyzmie na zasadzie niech się pali, niech się wali, ale żeby w Legionowie wszystko było – dodał prezydent Roman Smogorzewski, który stwierdził, że nie jest przekonany, czy mieszkańcom Legionowa potrzebne jest Pendolino. Tymczasem zupełnie odmienne podejście do sprawy wykazują samorządowcy z Ciechanowa. – Szybkie pociągi, które będą zatrzymywały się w Ciechanowie, to nie tylko szybsze dotarcie do wielkich aglomeracji, nie tylko lepszy komfort podróży, ale również spory prestiż dla miasta i większe szanse rozwojowe – podkreśla prezydent Ciechanowa Krzysztof Kosiński. Również senator Jan Jackowski nie ukrywa zadowolenia z faktu pozyskania przez Ciechanów superszybkiego składu, o który jak przyznał, usilnie zabiegał wraz z samorządowcami.
250 km/h do ścisłego Centrum
- Miałem potrzebę pojechania do Gdańska i Pendolino było najdroższym środkiem lokomocji. Najtańszym był samolot. Bilet kupowany na tydzień przed podróżą kosztował nawet 20 zł, TLK kosztował 43 zł, a Pendolino 136 zł. Pendolino jest pewnym produktem marketingowym. Różnica między czasem podróżowania TLK, a Pendolino na całej trasie do Gdańska wyniosła 30 minut z tym, że TLK zatrzymywało się na wielu stacjach – podkreśla Roman Smogorzewski. Nie jest to do końca prawdą. Choć trzeba przyznać, że ceny biletów na Pendolino są drogie, to z czasem powinny one tanieć, a np. w przedsprzedaży już teraz można je nabyć za 49 zł. Ponadto wybierając podróż samolotem należy doliczyć czas dojazdu do lotniska, czas stracony w terminalu, no i dojazd z lotniska znajdującego się na obrzeżach miasta do ścisłego centrum. Generuje to również dodatkowe koszty. W przypadku podróży koleją ten problem znika. Z powodu modernizacji infrastruktury na niektórych odcinkach Pendolino zwalnia nawet do 80 km/h. Jednak, jak zapowiada przewoźnik, maksymalna prędkość pociągów Express InterCity Premium już wkrótce ma wynieść 250 km/h. Dlatego i różnica w szybkości dojazdu pomiędzy Pendolino, a TLK znacznie się zwiększy.
DARIUSZ BURCZYŃSKI
Od redakcji: W naszym facebookowym sondażu w którym wzięły udział 52 osoby, na pytanie: "Czy Twoim zdaniem pociągi Pendolino powinny zatrzymywać się w Legionowie?" - 44 osoby były na tak, a tylko 8 było na nie.

Napisz komentarz
Komentarze